My kobiety uwielbiamy chodzić w szpilkach. Nic w tym dziwnego. W żadnych innych butach nasze nogi nie prezentują się tak obłędnie, jak na wysokich obcasach. W szpilkach zyskuje też cała nasza sylwetka. Biust chcąc nie chcąc idzie do przodu, plecy się prostują, a figura wygląda na smuklejszą. Im wyższe obcasy, tym większy efekt „wow”! Niestety noszenie szpilek też ma swoje minusy. Niezależnie od wysokości obcasów, po jakimś czasie nasze nogi się buntują. Najpierw pojawia się nieprzyjemne drętwienie palców. Następnie zaczyna boleć pięta, podpicie i podeszwa. Jakim więc cudem gwiazdy potrafią chodzić w szpilkach przez kilka godzin i do tego czuć się w nich dobrze?

Botoks rozwiąże problem

Nie wiem czy wiecie, ale wiecie gwiazd i gwiazdek, aby móc bezboleśnie chodzić w szpilkach przez wiele godzin decyduje się na zabieg botoksu. Tak, tak! Ten sam zabieg, który co niektórzy wstrzykują sobie w celu wygładzenia zmarszczek. Botoks zaserwowany stopom działa na zasadzie małego paraliżu. Spokojnie! Chodzi tu wyłącznie o paraliż nerwów na stopach. W ten sposób stopy i tym samym ich właścicielki nie odczuwają bólu i są w stanie wytrzymać na niebotycznie wysokich obcasach nawet i cały dzień!

wkładki do butów na wysokim obcasie

Wkładki do butów też pomogą!

Przyznaję – zabieg botoksem brzmi dość drastycznie i wiem, że nie każda z was zechce na niego się zdecydować. Jest jednak pewna alternatywa dla botoksu. To wkładki do butów. Na takie rozwiązanie zdecydowała się sama księżna Kate! Ponoć całkiem niedawno zamówiła sobie całą serię wkładek do butów. Wy też możecie to zrobić. Takie wkładki naprawdę podwyższają komfort chodzenia na wysokich obcasach. Sprawiają też, że stopy się nie męczą i przez to nie odczuwają dyskomfortu. Rodzajów wkładek jest całe mnóstwo, dzięki czemu każda z nas ma szansę wybrać te najbardziej dla siebie idealne.