źródło: zalando.pl

źródło: zalando.pl

Koniec lutego – początek marca potrafi być bardzo kapryśny. W momencie, kiedy wydaje się nam, że śnieg już nigdy nie wróci, ten potrafi pojawić się na chwilę i szybko zamienić w nieprzyjemną breję. W takich sytuacjach żadne buty nie mają szansy na przetrwanie. Żadne poza jednymi – kaloszami. Tylko w nich możemy czuć się komfortowo i bezpiecznie. Kaloszki to obuwie, w które warto zainwestować nie latem, a z końcem zimy. Gwarantuję, że przydadzą się Wam nie raz!

Dawniej kalosze kojarzyły się głównie z pracą na roli lub z rybakami. Później na punkcie gumowego obuwia oszalał cały modowy świat. To właśnie fashionistki sprawiły, że kalosze zeszły z kutrów i pól i zawitały na wybiegach, a później ulicach. Zaczęłyśmy nosić je non stop – do spodni, spódnic i sukienek. Z czasem kalosze stały się niezbędnym elementem festiwalowych stylizacji. Dziś znów wracają do łask i na nowo święcą triumfy.

Obecnie coraz więcej firm obuwniczych posiada w swoich kolekcjach gumowe buty. Większość modeli nie przypomina jednak klasycznych gumiaków. Dzięki temu możemy nosić je non stop – do typowo casualowych stylizacji, jak również stylizacji bardziej eleganckich. Dziewczyny, które nie boją się modowych smaczków, mogą nawet nosić kalosze w parze z małą czarną. Bo kto powiedział, że tak nie można?

Wiosną 2016 stawiamy głównie na kalosze w odcieniach metalicznego srebra oraz słodkich pasteli. Numerem jeden będą kaloszki w kolorze słodkiego, cukierkowego różu oraz pudrowego błękitu. Fajną propozycją na wiosnę będą także kalosze w kolorze delikatnej żółci lub mięty. Fankom printów, poleca się kaloszki w groszki, paski lub kwiaty. Te ostatnie świetnie wpiszą się w styl boho, który z początkiem wiosny znów wróci do łask. I co Wy na to?

źródło: zalando.pl

źródło: zalando.pl

 

źródło: zalando.pl

źródło: zalando.pl

 

źródło: zalando.pl

źródło: zalando.pl

 

źródło: zalando.pl

źródło: zalando.pl

 

źrodło: zalando.pl

źrodło: zalando.pl

 

źródło: zalando.pl

źródło: zalando.pl